
 Ten LM002 niegdyś woził osobę nr.2 w Iraku

Wnętrze auta tuż przed detonacją
 A oto efekt wybuchu
|
22 lipca 2003
roku amerykańscy żołnierze zastrzelili dwóch synów Saddama
Husseina: Udaja i Kusaja. Jakiś czas później w ręce
jankesów wpadł samochód Udaja - granatowe Lamborghini
LM002.
Samochód, trzeba przyznać, był mocno zdezelowany, zakurzony
i raczej nie nadawał się do jazdy. Mimo wszystko supersamochód
wyprodukowany w ilości zaledwie 301 egzemplarzy nie
zasłużył na los, jaki zgotowali mu Amerykanie. Otóż
postanowili wykorzystać go do testów materiałów wybuchowych.
I nie chodzi tu bynajmniej o jakiś granat czy coś równie
subtelnego. Przy użyciu Lamborghini postanowiono zasymulować
atak terrorystyczny i sprawdzić wytrzymałość żelbetowych
ścian otaczających amerykańską bazę. Zatem samochód
wyładowano pod sufit dynamitem, zaparkowano pod ścianą
i.... boooooom. Po samochodzie został tylko krater oraz
silnik wraz ze swoim otoczeniem.... Nie wiemy niestety
czy ściana przeszła test pomyślnie. Wydarzenie miało
miejsce 18 lipca 2004 w Bakubie.
Strach pomyśleć co by było, gdyby Ameryka zaatakowała
Księstwo Brunei.
Źródło: International
Lamborghini Registry
|