Lamborghini Blancpain Super Trofeo
Runda 1, 15-16 maja 2009, Adria, Włochy
         

 

Lamborghini Blancpain Super Trofeo możemy oficjalnie uznać za rozpoczęte. W dniach 15-16 maja na włoskim torze w Adrii miała miejsce inauguracja najszybszej pucharowej serii wyścigowej świata. Stawiło się 14 ekip
Pierwsze zawody, podobnie zresztą jak każde kolejne składały się z sesji kwalifikacyjnej oraz trzech wyścigów.

Kwalifikacje
Już w piątkowych kwalifikacjach zabłysnęła włoska ekipa Petri Corse w składzie Fabio Babini and Claudio Rossetto, wykręcając czas okrążenia 1:16.621. Piętnaście setnych sekundy wolniejsi okazali się Gianluigi Piccioli i Davide Amaduzzi reprezentujący również włoski team Bonaldi Racing. Tuż za nimi uplasował się fabryczny kierowca Lamborghini Giorgio Sanna. Oto pierwsza dziesiątka kwalifikacji:

1. Babini/Rossetto (#22), Petri Corse, 1:16.621
2. Piccioli/Amaduzzi (#69), Bonaldi Racing, 1:16.768
3. Sanna (#1), Automobili Lamborghini, 1:17.075
4. Alzen/Winter (#9), Lamborghini München Team Holzer, 1:17.091
5. Hayek/Kox (#24), Reiter Engineering, 1:17.149
6. Apicella/Basetti (#12), Petri Corse, 1:17.396
7. Frei/Cochet (#11), Autovitesse, 1:17.580
8. Fasanetto/Moccia (#2), Automobili Lamborghini, 1:17.707
9. Janiš/Scheublein (#88), Lamborghini Racing Eastern Europe, 1:17.821
10. Dijkstra/van de Zwaan (#16), Schoolmaster, 1:17.910

Wyścig nr 1
W takiej kolejności samochody ruszyły do pierwszego wyścigu, rozgrywanego również w sobotę. Na starcie najlepszym refleksem popisał się ruszający z trzeciego pola Giorgio Sanna, na kolejnych okrążeniach kierowca fabryczny Lambo systematycznie zwiększał przewagę. Za jego plecami działy się również ciekawe rzeczy, samochód zespołu Lamborghini Racing Eastern Europe startujący z 12 pola zdołał awansować na trzecie miejsce. Błędów nie ustrzegł się prowadzący Giorgio Sanna, ostatecznie dojechał czwarty.. Ze zwycięstwa, podobnie jak w kwalifikacjach cieszył się zespół Petri Corse, głównie za sprawą wspaniałej jazdy Fabio Babini.

1. Babini/Rossetto (#22), Petri Corse
2. Janiš/Scheublein (#88), Lamborghini Racing Eastern Europe
3. Von Thurn und Taxis/Janiš (#77), Lamborghini Racing Eastern Europe
4. Sanna (#1), Automobili Lamborghini
5. Piccioli/Amaduzzi (#69), Bonaldi Racing
6. Bellini (#3), Bonaldi Racing
7. Frei/Cochet (#11), Autovitesse
8. Hayek/Kox (#24), Reiter Engineering
9. Leimer/Leimer (#63), Autovitesse
10. Grassi/Gardelli (#111), Petri Corse


Wyścig nr 2
W identycznej kolejności, jaką widzicie powyżej zawodnicy wystartowali do drugiego wyścigu. Babini i Rossetto cały czas kontrolowali sytuację, nie oddając ani na chwilę prowadzenia. Drugie miejsce zajął zespół Autovitesse a trzecie Peter Kox i Marc A. Hayek reprezentujący niemieckie Reiter Engineering.

1. Babini/Rossetto (#22), Petri Corse
2. Frei/Cochet (#11), Autovitesse
3. Hayek/Kox (#24), Reiter Engineering
4. Von Thurn und Taxis/Janiš (#77), Lamborghini Racing Eastern Europe
5. Sanna (#1), Automobili Lamborghini
6. Bellini (#3), Bonaldi Racing
7. Piccioli/Amaduzzi (#69), Bonaldi Racing
8. Fasanetto/Moccia (#2), Automobili Lamborghini
9. Janiš/Scheublein (#88), Lamborghini Racing Eastern Europe
10. Alzen/Winter (#9), Lamborghini München Team Holzer

Wyścig nr 3
Trzeci wyścig znów padł łupem rewelacyjnych Włochów z zespołu Petri Corse, choć tym razem musieli się sporo napocić. Podczas 35-minutowego wyścigu wielokrotnie zmieniali się liderzy ponadto pod koniec doszło do kraksy dwóch samochodów, na torze pojawił się safety car. Ostateczna kolejnośc na mecie prezentuje się następująco:

1. Babini/Rossetto (#22), Petri Corse
2. Janiš/Scheublein (#88), Lamborghini Racing Eastern Europe
3. Von Thurn und Taxis/Janiš (#77), Lamborghini Racing Eastern Europe
4. Hayek/Kox (#24), Reiter Engineering
5. Frei/Cochet (#11), Autovitesse
6. Fasanetto/Moccia (#2), Automobili Lamborghini
7. Bellini (#3), Bonaldi Racing
8. Grassi/Gardelli (#111), Petri Corse
9. Leimer/Leimer (#63), Autovitesse
10. Apicella/Basetti (#12), Petri Corse

A tak swój hat-trick skomentował Fabio Babini:
"To był fantastyczny weekend, mieliśmy bardzo szybki i świetnie ustawiony samochód. Restart wyścigu, po zjeździe Safety Car'a był bardzo ekscytujący, każdy z czterech zespołów mógł wtedy wygrać. Znam bardzo dobrze ten tor, co dawało mi przewagę na początku, później jednak inni kierowcy zaczęli jechać coraz szybciej, przez co ten weekend był bardzo ekscytujący."

Kolejny wyścig serii Lamborghini Blancpain Super Trofeo już 26-28 czerwca na torze Norisring w Niemczech.



Do góry
Copyright Webmaster Taliś. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights Reserved