Właśnie zakończył się siedemdziesiąty szósty,
24-godzinny wyścig w LeMans. To chyba najsłynniejszy wyścig
świata. Trzyosobowe ekipy ścigają się po torze o długości
13 650m, na którym roi się od długich prostych i ciasnych
szykan.
W tym roku brało w nim udział białe Murciélago R-GT należące
do rosyjskiego zespołu IPB Spartak Racing. Pojazd, którym
startują rozwija moc 575 koni, z silnika V12 o pojemności
6 litrów. Masa karbonowego auta to 1175 kg. Napęd jest przekazywany
na tylne koła za pomocą sześciobiegowej skrzyni sekwencyjnej
a do zatrzymywania służą ceramiczne hamulce Brembo z 6-tłoczkowymi
zaciskami. Żądnych większej ilości informacji o tym samochodzie
odsyłam do opisu.
Za kierownicą wyścigowego Lambo zasiedli dwaj Holendrzy: Peter
Kox i Mike Hezemas oraz Rosjanin: Roman Rusinov.
Niestety zgłoszone w klasie GT1 Lamborghini nie zdominowało
wyścigu, wręcz przeciwnie. W kwalifikacjach rosyjski team
zajął dopiero 38 miejsce, a sam wyścig zaczął się jeszcze
gorzej, na półmetku zajmowali 43 lokatę. Ostatecznie Murciélago
przejechało metę na miejscu 34, czyli przedostatnim, spośród
samochodów które ukończyły wyścig i ostatnim w swojej kategorii.
Lamborghini przejechało 266 okrążeń, co daje średnią prędkość
około 151 km/h. Dla porównania zwycięzca kategorii GT1 czyli
team Aston Martin Racing przejechał swoim DBR aż 344 kołka.
Cały wyścig po raz trzeci z rzędu wygrało Audi R10 TDI, na
drugim miejscu podobnie jak w 2007 roku uplasował się Peugeot
908 HDi. Walka między tymi autami trwała do samego końca,
wystarczy powiedzieć, że różnica na mecie wyniosła tylko niespełna
5 minut przy 381 przejechanych okrążeniach. Zarówno Audi jak
i Peugeot są napędzane silnikami wysokoprężnymi.
Na pocieszenie dla wszystkich fanów Lamborghini warto dodać,
że w zeszłym roku Murciélago w ogóle nie dojechało do mety,
a w tegorocznej edycji odpadło ponad 20 samochodów. Za rok
będzie lepiej !
Więcej zdjęć z tej imprezy oraz komentarze odnajdziecie na
forum
|