Lamborghini 350 GTV
       

 

Które Lamborghini jest najważniejsze w historii włoskiej firmy? Odpowiedzi jest prawdopodobnie tyle, ile samych modeli czyli ponad sto. Jednak nie ulega wątpliwości, że niemal w każdej dziedzinie życia, najważniejsze, jest to co było najpierw. 350 GTV z pewnością nie jest najlepszym samochodem spod znaku skaczącego byka, jednak to właśnie on zapoczątkował działalność firmy Automobili Lamborghini, to on jest ziarnem z którego wyrosła legenda.
Historia powstania tego modelu jest nieodłącznie z wiązana z historią powstania samej firmy Lamborghini. Chyba wszyscy fani wiedza o kłótni Ferruccia Lamborghini z Enzo Ferrari, od której wszystko się zaczęło. Uparty producent ciągników dysponował wielkim majątkiem, który umożliwił mu rozruch firmy produkującej superauta.
Gdyby Ferruccio był Niemcem, prawdopodobnie najpierw zbudowałby hale montażową a potem spokojnie dobrał odpowiednie kadry i zajął się pracą nad pierwszy modelem. Ferruccio to jednak rodowity Włoch. Na samym początku zatrudnił.. najlepszych specjalistów z Ferrari, zdawał sobie doskonale sprawę że bez wybitnych inżynierów, takich jak Giotto Bizzarrini nie będzie wstanie pokonać konkurencji z Maranello. Ci właśnie specjaliści od razu zabrali się do projektowania samochodu, który miał zapewnić firmie Automobili Lamborghini prawdziwe wejście smoka na rynek superaut.
Nadwozie 350 GTV zaprojektował Franco Scaglione, stylista firmy Bertone. O linii nadwozia 350 GTV można mówić bardzo dużo, jedno określenie pasuje do niego bardziej niż inne - niepowtarzalny. Charakterystycznymi elementami są dwa przetłoczenia poprowadzone na krawędziach samochodu, co dodaje mu masywności. Z nakreślonej jednym pociągnięciem ołówka linii bocznej wyrasta przeszklona kabina, która płynnie schodzi ku tyłowi. Długa maska została ozdobiona chromowaną płetwą, co przywodzi na myśl Bugatti Atlantic. Chromem wykończono także zderzaki, obramowania szyb i wiele innych detali. Na szczególną uwagę zasługują przednie światła, otwierane ruchem obrotowym jak w Oplu GT. Tył jest raczej kanciasty i wysoko zadarty, a w wszystkim fanom tuningu z pewnością spodoba się aż 6 rur wydechowych. Do tego nadwozia niezwykle pasowały koła, z których każde zawiera 72 szprychy. Wnętrze samochodu mieści 2 osoby. Jest wykonane z niezwykłą precyzją i nie można odmówić mu elegancji. Koło kierownicy z drewna orzechowego i skóra na fotelach w latach 60 musiały robić wrażenie.
Jak już wcześniej wspomniałem firma Lamborghini nie dysponowała w tamtym czasie niemal żadnymi mocami produkcyjnymi, dlatego też wykonanie większości podzespołów zlecono firmom zewnętrznym. Nadwozie wykonała firma Sargiotto z Turynu. Strukturę nośną stanowi przestrzenna rama spawana ze stalowych rurek, do której przymocowano aluminiowe i stalowe panele nadwozia.
350 GTV jak przystało na samochód z najwyższej półki został wyposażony w niezależne zawieszenie wszystkich kół z kolumnami McPersona i drążkami zapobiegającymi przechyłom. Za skuteczne zatrzymywanie ważącego zaledwie tonę samochodu odpowiadają 4 tarcze hamulcowe o średnicach dochodzących do 300 milimetrów.
Silnik opisywanego samochodu został w całości zaprojektowany i zbudowany przez jeszcze raczkującą firmę Automobili Lamborghini a szefem ekipy inżynierów był Giotto Bizzarrini. Stworzył on niezwykle nowoczesny i udany motor, który z pewnymi modyfikacjami był używany przez niemal 15 lat.
Blok silnika odlano w całości z aluminium, podobnie jak głowice. Mechanicznie silnik sprawia wrażenie bardzo skomplikowanego. Ma 12 cylindrów, 24 zawory i dwa napędzane łańcuchami wałki rozrządu w każdej głowicy. Jakiejkolwiek elektroniki brak, natomiast rewelacją techniczną w tamtych latach było zastosowanie suchej miski olejowej.
Pierwsze, próbne uruchomienie nowego silnika nastąpiło 15 maja 1963 roku, rezultat pomiaru na hamowni wynosił około 360 KM. Niestety testy drogowe ujawniły problemy z przegrzewaniem się, dlatego też w późniejszych modelach produkcyjnych moc została znacznie obniżona.
Skrzynia biegów dla 350 GTV została wykonana przez firmę ZF, która notabene stworzyła także przekładnię kierowniczą. Poprzez pięciobiegową, w pełni synchronizowaną przekładnię moc silnika wędrowała na tylne koła.
Gdy powstawał 350 GTV, fabryka w San't Agata istniała tylko w planach, dlatego też samochód składano do kupy w hali Lamborghini Trattori. I tu pojawił się pewien problem. Jak wiadomo nadwozie wykonywała firma z Turynu i chyba w ich plany wkradł się mały błąd. Otóż po zamontowaniu silnika w nadwoziu okazało się, że nie można zamknąć pokrywy. Takie rzeczy w fazie prototypu mogą się zdarzyć, niestety wkrótce samochód miał być pokazany na wystawie w Turynie, a z niedomkniętą maską i wystającymi spod niej gaźnikami wyglądałby nieciekawie. Dlatego też w Turynie wystawiono samochód bez silnika, w którego miejsce naładowano cegieł, tak aby przód był odpowiednio dociążony i nie sterczał do góry.. i nikt nie zauważył oszustwa. Przeciwnie, 350 GTV spodobał się publiczności.
Opisywany tutaj model to tylko prototyp, który nie trafił do sprzedaży; jednak odegrał ważną rolę w procesie testowania nowego silnika a także pokazał możliwości nowopowstałej firmy. Kolejne modele będą nosić jego piętno.
350 GTV powstał tylko w jednym egzemplarzu. Oryginalnie był pomalowany na grafitowy kolor a wnętrze było wykończone czarną skórą. Obecnie samochód został przepięknie odrestaurowany, pomalowano go na kolor zielony a wnętrze wykończono jasna skórą. Samochód jest w pełni sprawny mechanicznie, da się go rozpędzić do 280 km/h. Obecnie 350 GTV znajduje się w Muzeum Lamborghini.



Do góry
Copyright Webmaster Taliś. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights Reserved