Lamborghini Miura to w zgodnej opinii ekspertów
kamień milowy w dziedzinie samochodów sportowych. Jej osiągi,
kształt i konstrukcja weszły do historii motoryzacji. Szkoda,
że chyba najwspanialsza wersja tego auta - Roadster jest znacznie
mniej znana.
W przeciwieństwie do 350 GTS nie była tylko samochodem bazowym
z odciętym dachem. Gruntowe przeprojektowano tylną część nadwozia;
zastosowano nowe lampy, przeprojektowano wydech, wyeksponowano
silnik (obecnie Lambo wraca do tego pomysłu choćby w Gallardo
SE czy Murcielago LP640). W założeniach konstruktorów Miura
Roadster miała osiągać 280 km/h i przy okazji nie robić krzywdy
pasażerom. Wymagało to zmiany kąta nachylenia przedniej szyby
i zmniejszenie jej wysokości o 3cm. Wewnątrz jedyną zmiana
było przeniesienie przycisków z podsufitki na deskę rozdzielczą.
Silnik i układ jezdny zapożyczono z Miury P400. Samochód został
zaprezentowany na salonie w Brukseli w 1968r. Wzbudził tam
spore zainteresowanie wśród potencjalnych klientów. Jednak
firma Lamborghini nie podjęła decyzji o rozpoczęciu produkcji
seryjnej. Jedyny egzemplarz Miury Roadster został sprzedany
korporacji ILZRO zajmującej się produkcją stopów metali (aluminium,
cynku) dla przemysłu motoryzacyjnego). Firma zamierzała wykorzystać
Lambo w celach reklamowych. Wcześniej jednak została gruntowe
zmodyfikowana. Większość standardowych elementów zastąpiono
ich odpowiednikami ze stopów cynku. Samochód pomalowano na
ciemnozielony kolor, co w połączeniu z czarnym podkładem daje
ciekawy efekt. Wnętrze obszyto skórą w ekstrawaganckich jak
na owe czasy kolorach. Przebudowe nadzorował John Foster -
jeden z głównych projektantów Forda. Pojazd otrzymał nazwę
ZN-75, jest to nazwa katalogowa pewnego stopu cynku. Miura
ZN-75 reklamowała firmę ILZRO do 1981 roku, kiedy to przekazano
ją Bostońskiemu Muzeum Transportu, jednak nie pozostała tam
na zawsze. Po odrestaurowaniu wielokrotnie zmieniała właścicieli.
W 2006 roku samochód zakupiła firma Bobileff Motorcar Company,
która do 2008 roku przywracała wóz do oryginalnego stanu z
1968 roku. Pojazd otrzymał swój oryginalny kolor (jasnobłękitny),
pokrywę silnika (a raczej jej brak) oraz białą tapicerkę.
Nawet w erze Murcielago 40-letni samochód zachwyca swoim wyglądem
i czymś, czego nie mają współczesne auta - duszą.
|