W 1988 roku znajdująca się już w rękach bogatego
Chryslera firma Lamborghini zdecydowała się spróbować swoich
sił w najtrudniejszym pustynnym rajdzie świata czyli Paryż
Dakar. Z afrykańskimi piachami miał się zmierzyć oczywiście
monstrualny LM002. Ten samochód już po zjechaniu z taśmy produkcyjnej
był przygotowany do pustynnych warunków, jednak trzeba jasno
powiedzieć, że w realiach Dakaru nie zdziałałby zbyt wiele.
Dlatego też powołano niewielką grupkę inżynierów, którzy mieli
za zadanie przygotować Lambo do rajdu. Silnik V12 został wzmocniony
do około 600 KM. Auta obecnie startujące w Dakarze dysponują
o połowę mniejszą mocą. Co ciekawe samochód praktycznie nie
posiadał układu wydechowego. Ważący 2700 kg LM musiał przejść
szybką kurację odchudzającą. Wiele elementów zastąpiono lekkimi
odpowiednikami, choćby szyby. Luksusowe wyposażenie wnętrza
zostało oczywiście zdemontowane. W ich miejsce pojawiła się
klatka bezpieczeństwa oraz 2 kubełkowe fotele z pięciopunktowymi
pasami. Pojazd został wyposażony w sprzęt nawigacyjny GPS,
niezbędny podczas pustynnych rajdów. Na wypadek awarii urządzenia
są zdublowane. Nie obyło się bez modernizacji zawieszenia.
Dobry samochód nie pojedzie sam, dlatego też Lamborghini zatrudniło
jednego z najlepszych kierowców - Sandro Munari (fot. 3).
Niestety ze względu na perturbacje finansowe LM002 nigdy nie
wystartował w Dakarze, zaliczając jedynie kilka mniejszych
rajdów. Po przejściu w stan spoczynku pod maskę samochodu
zamontowano z powrotem standardowy silnik z normalnym układem
wydechowym i sprzedane pewnemu kolekcjonerowi.
Na końcu należy dodać że inne egzemplarze LM002 wystartowały
w rajdzie Paryż Dakar w roku 1987 i 1989, jednak były to samochody
przebudowane przez osoby prywatne.
Imeges Copyright: International
Lamborghini Regiestry
|