Firma Lamborghini rozpoczęła pracę nad następcą
Countacha
w 1985 roku, a samochód miał być gotowy pod koniec 1988 roku.
Niestety ze względu głównie na nieporozumienia między Lamborghini
a Chryslerem, który był w tamtym czasie właścicielem włoskiej
firmy, prace projektanckie przedłużyły się o ponad rok. Więcej
informacji na ten temat znajdziecie w opisie prototypowego
P132.
Wreszcie 21 stycznia 1990 roku cały świat ujrzał nowy flagowy
bolid Lamborghini. Oficjalna premiera miała miejsce w Hotel
de Paris w Monte Carlo. Pojazd otrzymał nazwę Diablo. Było
to imię niezwykle narowistego byka, który stoczył owiana legendą
walkę 11 lipca 1869 w Madrycie. Nazwa idealnie odzwierciedla
charakter samochodu. Nadwozie samochodu zaprojektował genialny
Marcello Gandini, który wcześniej stworzył Miurę czy Countacha.
Niektóre elementy jego projektu zostały poprawione przez ludzi
z Chrysler Styling Center w Detroit. Te zabiegi uczyniły Diablo
nieco mniej agresywnym. Patrząc na samochód można tylko przyklasnąć.
Oglądamy bowiem superauto, które przez 11 lat było jednym
z najbardziej pożądanych aut sportowych świata. Diablo jest
znacznie bardziej opływowe i masywne od kanciastego Countacha,
jednak z pewnością nie można odmówić mu agresywności no i
elegancji. Podobnie jak poprzednik, Diablo opiera się na stalowej
ramie, która dodatkowo zawiera karbonowe elementy. Drzwi oraz
dach wykonano z super-wytrzymałego aluminium natomiast całą
resztę nadwozia z włókien szklanych. Oczywiście wspomniane
drzwi otwierały się do góry pod większym kątem, co ułatwia
wsiadanie. Przymocowano do niech bardzo charakterystyczne,
elektrycznie sterowane lusterka. Do góry otwierają się także
przednie lampy. Wygląda to świetnie, jednak nie chciałbym
być potrącony przez Diablo z włączonymi światłami. Za 4,5
tysiąca zielonych klient mógł zamówić wielkie tylne skrzydło.
Wnętrze Diablo zostało zaprojektowane przez ludzi z Chryslera.
Trzeba przyznać, że udało im się to całkiem nieźle. Z wielkiej
połaci ręcznie szytej skóry wystaje mocno pochylony panel
centralny. Zamontowane w nim przyciski i kontrolki sprawiają
wrażenie lekkiego nieładu, ale w końcu to włoski supersamochód.
Niestety wszystko psuje dwupiętrowy panel wskaźników. Być
może jest czytelny ale wygląda paskudnie. Kierowcę mogły także
denerwować brak wspomagania i słabo działająca klima. Te niedoróbki
zostały poprawione w 1993 roku. Natomiast już od 1990 roku
klient otrzymywał system audio firmy Alpine ze z opcjonalną
zmienierką CD i głośnikiem subwoofer oraz elektrycznie sterowane
szyby. Eleganckie fotele można było dostosować do wymiarów
kierowcy. W porównaniu z poprzednikiem kabina Diablo zapewnia
o niebo większy poziom komfortu. Za jedyne 10 000 dolarów
przyszły właściciel mógł zamówić złoty zegarek firmy Breguet
zamontowany w desce rozdzielczej. Bardzo niewielka liczba
klientów zdecydowała się na tę opcję.
Najciekawsze kryje się pod pokrywą silnika. Drzemie tam 12
cylindrów o łącznej pojemności 5,7 litra. To niemal zupełnie
nowa jednostka. Dwugardzielowe gaźniki zostały zastąpione
przez elektronicznie sterowany, wielopunktowy wtrysk. Pracą
silnika zarządza elektroniczny system L.I.E. opracowany wspólnie
z firmami Weber i Magneti Marelli. O 4 zaworach na cylinder
i systemie DOHC nie ma co wspominać. Aby zwiększyć niezawodność
silnika i obniżyć jego środek ciężkości zastosowano suchą
miskę olejową. Mając w pamięci ogromne kłopoty z przegrzewaniem
się, jakie trapiły Countacha inżynierowie Lambo zastosowali
2 potężne chłodnice zamontowane pionowo w samym tyle komory
silnika. Powietrze dostarczają 2 spore wloty, pięknie wkomponowane
w nadwozie. Moc wynosząca aż 492 konie jest przenoszona poprzez
5-biegową skrzynię ZF. W Diablo, podobnie zresztą jak we wcześniejszych
modelach firmy zastosowano dyferencjał z ograniczonym poślizgiem.
Producent podawał oficjalnie, że Diablo osiąga 328 km/h. Jednak
podczas testów na torze Nardo w stu procentach seryjny egzemplarz
z Sandro Munari za kierownica osiągnął 340 km/h. Niemal wszystkie
bolączki Diablo zostały poprawione w zaprezentowanym w 1993
roku modelu VT. Trudno
się dziwić że sprzedaż opisywanego modelu od tego roku zdecydowanie
spadła. Niemniej jednak do 1998 wyprodukowano około 900 sztuk.
|