|
|
Lamborghini
Diablo SV-R |
| |
|
|
| Niemal od początku swojego istnienie firmy takie
jak Ferrari czy Porshe inwestowały miliony dolarów w wyścigi
samochodowe. Lamborghini prezentowała zupełnie inne podejście
do sprawy. Fabryka z Sant' Agata koncentrowała się tylko i wyłącznie
na budowie pojazdów drogowych. Dodatkowo rozwój technologii
wyścigowych zatrzymały kłopoty finansowe firmy. Sytuacja zmieniła
się w połowie lat dziewięćdziesiątych. Lamborghini zostało przejęte
przez dysponującą niemal nieograniczonym budżetem korporacje
z Indonezji. Ponadto model Diablo, a zwłaszcza wersja SV dysponował
potencjałem, który mógł być wykorzystany w wyścigach. W taki
właśnie sposób powstał Diablo SV-R. Literka R w jego nazwie
oznacza Racing, podobnie jak w przypadku Diablo GTR. Pojazd
oparto na standardowej ramie Diablo. Aby spełnić wymogi homologacji
w SV-R zastosowano porządna klatkę bezpieczeństwa. W samochodzie
wyścigowym pierwszorzędne znaczenia ma jak najniższa masa. Dlatego
nadwozie SV-R wykonano tylko i wyłącznie z włókien szklanych,
a szklane szyby zastąpiono pleksiglasowymi. Standardowe zawieszenie
i hamulce Diablo zastąpiono ich wyczynowymi odpowiednikami.
Z wnętrze wyrzucono wszystko, co zbędne na torze. Eleganckie,
skórzane siedzenia zastąpiono pojedynczym kubełkowym fotelem
wyścigowym. Zniknęły wszelkie obicia i ozdóbki. Wyłącznie osiągi
i bezpieczeństwo. SV-R napędzany jest przez zmodyfikowany silnik
od Diablo SV. Jego moc wzrosła do 540 koni. W prototypowych
egzemplarzach motor rozwijał moc aż 600 KM. Silnik sprzężono
z nowa skrzynia biegów o sześciu przełożeniach. Moc była przekazywana
tylko na koła tylne. Prędkość maksymalna SV-R wynosiła 330 km/h,
lecz można ją było podnieść nawet do 350 km/h poprzez przeróbki
skrzyni biegów. Diablo SV-R można było kupić u dealera za 300
000 dolców a następnie ścigać się nim w wyścigach Lamborghini
Trophy. Wkrótce po SV-R pojawiły się kolejne wyścigowe modele,
czyli GT1, GT2 oraz GTR.
|
|