Lamborghini Gallardo LP560-4 Spyder
       

 

Premiera tego samochodu nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, już w marcu 2008 roku, kiedy to zaprezentowano Gallardo LP560-4 wiadomo było, że za jakiś czas na rynku pojawi się jego otwarta wersja. Nastąpiło to bardzo szybko, bo po około 8 miesiącach, poprzednie Gallardo czekało na swoją otwartą wersję aż 2 lata.
Linia nadwozia nie zmieniła się w stosunku do poprzednika, została jedynie wzbogacona o elementy charakterystyczne dla modelu LP560-4. I tak najbardziej rzucają się w oczy przednie wloty powietrza i zaostrzony dziób, stylizowane na Reventóna, bezpośrednio nad nimi znajdują się nowe światła, które budzą nieco mieszane uczucia. Pod wspólnym kloszem zamontowano się reflektory bi-ksenonowe oraz 15 diod do jazdy dziennej. Również tylne światła stylizowane nieco na koncepcyjną Miurę wykorzystują technologię LED. Reasumując LP560-4 Spyder prezentuje się zdecydowanie agresywniej od poprzednika, niemniej jednak zachował jego elegancję. Stary Spyder zgarnął kilka prestiżowych nagród za stylizację, nowy ma wszelkie atrybuty aby ten sukces powtórzyć.
Wnętrze jest niemal identyczne jak w zamkniętym LP560-4, z jedną małą różnicą. Na desce rozdzielczej pojawiły się dwa przyciski sterujące zautomatyzowanym miękkim dachem. Za jego otwieranie lub zamykanie odpowiada 6 siłowników hydraulicznych, zasilanych przez pojedynczą pompę oraz elektryczne silniczki. Złożenie lub rozłożenie zajmuje 20 sekund, co w dzisiejszych czasach nie jest jakimś rewelacyjnym wynikiem ale kto by się przejmował tymi paroma dodatkowymi sekundami, które z łatwością można nadrobić podczas jazdy. Po zamknięciu dachu tylna szybka pozostaje na swoim miejscu i pełni funkcję wiatrochronu, tak aby zniwelować zawirowania w kabinie. Miękki dach występuje w czterech kolorach do wyboru: czarnym, szarym, granatowym i beżowym.
Jak powszechnie wiadomo strukturę nośną każdego Gallardo stanowi aluminiowa rama przestrzenna: lekka, sztywna i bezpieczna. W przypadku auta bez dachu konieczne stało się jej wzmocnienie, tak aby nadwozie zachowało odpowiednią sztywność. Taki zabieg zwiększa masę samochodu, LP560-4 Spyder nie jest wyjątkiem, bowiem w stosunku do coupe przybrał 140 kg. Niemniej jednak z masą wynoszącą 1550 kg jest o 20 kg lżejszy od poprzednika. Specjalna konstrukcja ramy absorbuje energię podczas zderzenia czołowego a dodatkowo o bezpieczeństwo dbają poduszki powietrzne oraz pałąki bezpieczeństwa, które podczas jazdy pozostają ukryte. Gdy jednak czujniki wykryją sytuację, która może skończyć się dachowaniem pałąki wysuwają się a raczej wyskakują tuż za zagłówkami siedzeń w czasie zaledwie 250 milisekund.
Pod karbonową pokrywą silnika pracuje znany nam motor z Gallardo LP560-4. W aluminiowym bloku ulokowano 10 cylindrów o łącznej pojemności 5,2 litra które zapewniają moc 560 koni oraz 540 Nm momentu obrotowego. Silnik jest wyposażony w bezpośredni wtrysk paliwa oraz zmienne fazy rozrządu, co zapewnia nie tylko wspaniałe osiągi ale także niską emisję szkodliwego dwutlenku węgla oraz niewielkie spalanie, średnio 14 litów na 100 km.
Silnik jest połączony z sześciobiegową, półautomatyczną skrzynią e-gear, która oferuje tryb automatyczny, półautomatyczny oraz sport. Nowością jest natomiast program corsa, który skraca czas zmiany biegu o 40%, coś w sam raz na tor. Skrzynia jest wyposażona także w asystenta szybkiego startu. Co ciekawe e-gear obniża zużycie paliwa o około litr na każde 100 km. W ofercie Lamborghini znajduje się również przekładnia manualna, która jednak nie cieszy się zbytnim powodzeniem wśród klientów.
Moc silnika trafia na wszystkie 4 koła za pośrednictwem napędu wyposażonego w elektronicznie sterowane sprzęgło wiskotyczne. Czas jego reakcji na zmianę przyczepności skrócono do tysięcznych części sekundy. Rozkład mocy na suchym asfalcie wynosi 70% na tył i 30% na przód.
Samochód osiąga pierwszą setkę w równe cztery sekundy, o 0,3 sekundy szybciej niż poprzednik i o tyle samo wolniej niż LP560-4 coupe. Nowy model został udoskonalony pod względem aerodynamicznym, dzięki czemu prędkość maksymalna nie zależy od położenia dachu. Poprzednik osiągał 314 km/h z zamkniętym dachem i 307 z opuszczonym. W nowym top speed zawsze wynosi 324 km/h, o 1 kilometr mniej niż coupe.
Jak na razie nie podano ceny opisywanego samochodu, znamy natomiast sposoby, jak ją podnieść. Na liście dodatkowego wyposażenia figuruje między innymi system multimedialny z dużym wyświetlaczem na desce rozdzielczej, kamera cofania, ceramiczne hamulce, pakiet Bluetooth czy system unoszący przód auta, co ułatwia wjechanie na krawężnik czy tez śpiącego policjanta. Dodatkowo samochód można zindywidualizować korzystając z dobrodziejstw programu Ad Personam.


Do góry
Copyright Webmaster Taliś. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights Reserved