Ceramiczne hamulce
             
 

Coraz częściej szybkie samochody są wyposażane w hamulce z ceramicznymi tarczami. W Lamborghini czy Ferrari to niemal standard, podobnie jak w Porsche.
Ceramiczne tarcze wbrew pozorom nie są żadną nowością. Już od wielu lat są stosowane w samochodach wyścigowych. Niestety tor i ulica to dwa zupełnie różne środowiska. Wyczynowe hamulce zapewniają wspaniałą skuteczność tylko po rozgrzaniu do kilkuset stopni Celsjusza. W drogowych warunkach taki system nie zdałby egzaminu. Na szczęście technika idzie naprzód i udało się odnaleźć materiał, który zapewni skuteczne hamowanie bez konieczności rozgrzewania tarcz. Takim materiałem jest węglik krzemu - minerał nieprawdopodobnie odporny na ścieranie. Z niego wykonana jest zewnętrzna część tarczy, natomiast wewnątrz znajdziemy włókno węglowe. Zapewnia ono tarczy sztywność i niską masę. Ceramiczna tarcza jest o 50% lżejsza od tradycyjnej. Oczywiście takie tarcze muszą współpracować ze specjalnymi ceramicznymi klockami. Nie należy ich mylić z klockami z domieszką materiału ceramicznego, które współpracują z tarczami stalowymi, to zupełnie inna bajka.
Pierwszym samochodem drogowym, w którym zastosowano ceramiczne tarcze był Mercedes CLK GTR. Niestety w jego przypadku system był delikatnie mówiąc niedopracowany. Hamulce piszczały, a od tarcz odpadały fragmenty węglika krzemu. Na podobne problemy natrafili konstruktorzy Porsche, równolegle pracujący nad hamulcami przyszłości. Dziś te bolączki to już historia. Ceramiczne hamulce zawojowały świat sportowej motoryzacji, dysponują bowiem niepodważalnymi zaletami. Po pierwsze i najważniejsze - ceramiczne hamulce nie znają pojęcia fadingu. Znaczy to że ich skuteczność nie maleje nawet po wielu bardzo intensywnych hamowaniach. Nawet rozgrzane do czerwoności zatrzymują samochód, jakby były zimne, dodatkowo pojazd nie wpada w najmniejsze wibracje. Stalowe tarcze tracą skuteczność już po kilku mocniejszych hamowaniach. Dodatkowo węglik krzemu znacznie szybciej wypromieniowuje ciepło niż stal. Ceramiczne tarcze są długowieczne, wytrzymują bowiem około 300 000 km. Tradycyjne tarcze przeżyją maksymalnie 70 000 km. Hamulce ceramiczne nieznacznie skracają drogę hamowania przy zimnych tarczach a także umożliwiają precyzyjniejsze dozowanie siły. Najnowszej generacji hamulce ceramiczne nie wytwarzają żadnych pisków i innych nieprzyjemnych dźwięków.
Tym zaletom towarzyszą także drobne wady. Po pierwsze cena - w większości samochodów radość z posiadania takich spowalniaczy kosztuje 8-10 tysięcy euro.
Do tarcz ceramicznych zdecydowanie chętniej przylega woda niż do stalowych. Firmy rozwiązały ten problem montując na zaciskach specjalne szczotki, odprowadzające nadmiar wody. Pomimo to podczas ulewnego deszczu reakcja na wciśnięcie hamulca jest minimalnie opóźniona. Jest to jednak drobiazg, który zrekompensuje większa siła hamowania.
Reasumując ceramiczne hamulce to fantastyczne rozwiązanie. Lepsza skuteczność, komfort i niezawodność. Czego chcieć więcej?


Ceramiczna tarcza w Lamborghin Gallardo Superleggera. (Fot. Szewc)

 


 
Do góry
Copyright Webmaster Taliś. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights Reserved