Już w latach dziewięćdziesiątych
Ferrari zastosowało półautomatyczną skrzynię biegów w modelu
F355. Należy tutaj zaznaczyć, że skrzynia stworzona we współpracy
z Magnetti Marelli nie działała najlepiej, czytaj szarpała przy
zmienie biegów. Taki sam problem mieli ze swoją skrzynią inżynierowie
Aston Martina. Na odpowiedź Lamborghini trzeba było czekać do
2003 roku. W nowym Gallardo można było zamówić sześciobiegową
skrzynię o nazwie E-gear. Wkrótce to rozwiązanie trafiło do
Murcielago.
|
Przyjemność
posiadania E-gear kosztuje około 10 000 euro, natomiast
modele specjalne jak Gallardo Superleggera czy Murcielago
Versace są wyposażone standardowo w taką skrzynię. Samochód
wyposażony w E-gear nie posiada ani pedału sprzęgła
ani tradycyjnej dźwigni zmiany biegów. Na jej miejscu
znajduje się niewielki panel (fot. obok) z trzema przyciskami.
Biegi przełącza się łopatkami, zamontowanymi na kolumnie
kierownicy. I tu pojawił się pierwszy problem: mocowanie
łopatek na kolumnie kierownicy, a nie na samym kole
oraz ich niewielkie rozmiary utrudniają zmianę biegów
przy skręconej kierownicy. |

|
Konstruktorzy wyciągnęli z tego wnioski- w Murcielago manetki
są już znacznie większe. (fot. poniżej) Skrzynia może pracować
w trzech trybach.
Pierwszy z nich, podstawowy, można nazwać półautomatycznym.
Kierowca może zmieniać biegi przy użyciu łopatek, jednak gdy
silnik osiągnie zbyt niskie lub wysokie obroty skrzynia automatycznie
zmieni bieg.
W trybie automatycznym biegi zmieniają się same, a manetki po
prostu nie działają. Tryb automatyczny występuje tylko w Gallardo.
Natomiast wciskając guzik "sport" kierowca przejmuje
pełną kontrolę nad bolidem. Skrzynia nie wtrąca się, a silnik
można kręcić aż po maksymalne obroty.
|

|
Jak to działa?? W zasadzie podobnie jak
manualna skrzynia z tą różnicą, że nogę i rękę kierowcy
zastąpiły siłowniki. W momencie gdy kierowca naciska
jedną z łopatek, hydrauliczny siłownik rozpina sprzęgło,
zaraz potem drugi siłownik zmienia bieg a następnie
sprzęgło zostaje spięte. Całym ten proces trwa dziesiąte
części sekundy i jest sterowany przez komputer. Należy
dodać że e-gear współpracuje z tradycyjnym, suchym sprzęgłem.
Jak zapewnia producent, skrzynia zmienia biegi szybciej
niż nawet najlepszy kierowca, a samej zmianie nie towarzyszą
szarpnięcia. I rzeczywiście tak jest. Według opinii
dziennikarzy motoryzacyjnych e-gear przewyższa półautomatyczne
skrzynie stosowane w Ferrari czy Astonie. |
Wkrótce po premierze skrzynia e-gear została udoskonalona.
W 2006 roku pojawiła się funkcja Thrust umożliwiająca bardzo
szybki start samochodu. Jej działanie jest bardzo proste.
Po naciśnięciu odpowiedniego przycisku skrzynia wrzuca pierwszy
bieg, jednak sprzęgło pozostaje rozpięte. Kierowca musi tylko
wcisnąć pedał gazu. W momencie gdy silnik wkręci się na 4000
obrotów, sprzęgło wyłącza się a samochód wystrzeliwuje do
przodu. W tym momencie funkcja wyłącza się, dalej wszystko
w rękach kierowcy. Na kolejną modernizacje skrzyni przyszedł
czas w 2008 roku, wraz z prezentacją Gallardo LP560-4. Skrzynia
została wyposażona w tryb pracy "corsa" (z włoskiego: wyścig),
który skraca czas zmiany przełożeń o 40%. Oczywiście pozostałe
3, wymienione wcześniej tryby pozostały. Pojawia się pytanie:
dlaczego skrzynia posiada kilka trybów pracy, które różnią
się szybkością zmiany przełożeń? Dlaczego zmiana nie następuje
zawsze z maksymalną szybkością? Otóż taka bardzo szyba zmiana
biegów powoduje szarpnięcia, szczególnie przy mniejszych prędkościach.
Tryb corsa zatem zmniejsza komfort jazdy, za to zdecydowanie
poprawia osiągi na torze. Dlatego też dla wygodnej jazdy po
mieście czy autostradzie skrzynię wyposażono w tryb półautomatyczny
i automatyczny. Tryb sport stanowi swego rodzaju kompromis
pomiędzy osiągami a komfortem. Dla każdego coś dobrego. Na
koniec mała informacja o biegu wstecznym. Otóż aby go włączyć
należy wrzucić bieg jałowy (w trybach ręcznych) a następnie
wcisnąć przycisk R znajdujący się po prawej stronie kolumny
kierownicy (fot.poniżej)

|