| W jednostce z tradycyjną, mokrą
miską, olej z silnika spływa do sporych rozmiarów pojemnika
(tzw. miski) usytuowanej pod silnikiem. Stamtąd jest zasysany
przez pompę tłoczącą i trafia z powrotem do kanałów olejowych
w silniku, skąd spływa z powrotem do miski i tak w kółko.
miska olejowa>> pompa tłocząca >>
filtr >> silnik >> miska olejowa
Taki układ jest prosty w budowie i wykorzystuje się go w
zdecydowanej większości samochodów co nie oznacza, że jest
pozbawiony wad. Samochody sportowe osiągają duże prędkości
a co za tym idzie na wszystkie ich części działają przeciążenia,
również na olej. Mokra miska olejowa, jak już wspomniałem,
jest całkiem spora a olej wypełnia tylko pewną jej część.
Zatem przy duży przeciążeniach olej przesuwa się i gromadzi
w jednym miejscu. Może dojść do sytuacji, w której pompa nie
może zassać oleju, a silnik na krótką chwilę jest pozbawiony
smarowania. Aby tego uniknąć wymyślono suchą miskę olejową,
przy czym pojęcie "sucha" nie jest dosłowne.
Olej z pracującego silnika spływa do bardzo małej miski olejowej
skąd jest natychmiast zasysany przez bardzo wydajną pompę
i trafia do specjalnego zbiornika zamontowanego zwykle z boku
silnika. Stamtąd trafia do filtrów i chłodnicy, a następnie
pompa tłocząca wysyła go do silnika. W całym układzie panuje
ciśnienie, zatem olej nieprzerwanie trafia do silnika.
miska olejowa >> pompa osuszająca >>
zbiornik >> filtr, chłodnica>> pompa tłocząca
>> silnik >> miska olejowa
Takie rozwiązanie jest bardziej skomplikowane (2 pompy) jednak
zdecydowanie bardziej efektywne. Posiada ono także dodatkową
zaletę: zastosowanie mniejszej miski olejowej obniża środek
ciężkości silnika, co poprawia prowadzenie auta. Lamborghini
zastosowało takie rozwiązanie już w swoim pierwszym samochodzie
czyli 350 GTV, były to jednak bardziej eksperymenty, które
kontynuowano później na kilku egzemplarzach Miury SV i kilku
prototypach. Od 1990 roku już wszystkie Lamborghini posiadają
suchą miskę olejową.
|