|
|
Lamborghini
Alar |
| |
| |
Firma Lamborghini Latinoamerica posiada licencję
na produkcję samochodów pod nazwą Lamborghini. Szef firmy Joan
Ferci zaprojektował niezwykle awangardowy model Coatl i nieco
mniej odjechany Eros GT. Najnowszym dziełem Latynosów jest Alar
777. Jego prezentacja odbyła się w kwietniu 2007 w Buenos Aires.
Pierwsze fotki dziwoląga pojawiły się znacznie wcześniej i wzbudziły
odrazę. Gdyby wóz składał się tylko z pięknego łuku jaki tworzą
przednia i boczne szyby wszystko byłoby OK. Niestety cała reszta
jest, mówiąc krótko, brzydka. Chyba nie ma drugiego równie przekombinowanego
auta. Przód wygląda jak krzyżówka płaszczki z łbem rekina młota.
Jeszcze gorzej prezentują się przednie światła i wielkie wloty
powietrza. Patrząc z góry trudno oprzeć się wrażeniu, że Alar
ma na wyposażeniu oczko wodne.
Jak podaje producent, konstrukcja nośna Alara jest wykonana
w całości z włókien węglowych. Pojazd ma ważyć zaledwie 1200
kg. Jeszcze ciekawsze rzeczy znajdują się pod maską. V12 z Diablo,
7,7 litra pojemności i 770 KM. Prędkość maksymalna ma wynosić
410 km/h, od 0-100 km/h w 3,2s. Oczywiście oficjalnie taka prędkość
nie została osiągnięta i szczerze wątpię czy jest to możliwe
na tak wąskich tylnych kołach. Jak wspomniałem Lamborghini Latinoamerica
posiada zgodę na używanie nazwy Lamborghini. Jednak Włosi a
przede wszystkim Niemcy mają oczy i według nieoficjalnych informacji
Audi nie chce aby Alar nosił imię Lambo. Niezależnie od tego
jak zakończy się ta sprawa Joan Ferci śpiewa sobie za Alara
około 750 000 dolarów czyli 2 razy więcej niż najdroższe produkcyjne
Lambo. |
|
|