|
|
Lamborghini
Gallardo GTV by IMSA |
| |
|
|
W 2005 roku na scenie firm tuningujących Lamborghini
pojawił się nowy gracz - niemiecka firma IMSA. Szefostwo zapewnia,
że firma stosuje najnowocześniejszą dostępną technologię oraz
niepowtarzalny styl aby zapewnić czystą przyjemność z jazdy.
Jak się okazało to nie czcze przechwałki.
Pojawienie się tej firmy i ich pierwszego dzieła czyli Gallardo
GTV to prawdziwe wejście smoka; bowiem w opinii wielu fachowców
GTV to najlepiej przerobione Lamborghini. Niemcy faktycznie
się przyłożyli i zajęli się niemal każdym elementem samochodu.
Gallardo GTV jest nie tylko doskonałe technicznie, czego można
się łatwo domyśleć, ale również piękne.
Ingerencja w piękną karoserię Gallardo była dosyć delikatna,
jednak widoczna na pierwszy rzut ok. Niemcy postanowili poszerzyć
samochód stosując nieznacznie większe nadkola. Efekt jest po
prostu znakomity, wóz prezentuje się zdecydowanie agresywniej
ale jednocześnie zachowuje elegancję. Przednie nadkola przypominają
nieco te z Diablo GT. To oczywiście nie koniec przeróbek. Niemcy
zastosowali prosty, spojler bardzo pasujący do kształtu Gallardo
oraz niezwykle atrakcyjne końcówki wydechu. Body kit IMSA składa
się ponadto z nowych zderzaków, progów, wszystkie wykonane z
kompozytów, wszystkie wyglądają fantastycznie. Jednak chyba
najlepszym elementem wizualnym Gallardo GTV są dwudziestocalowe
felgi, po prostu cudo. Dzięki zastosowaniu poszerzonych nadkoli
można było zamontować nieco szersze felgi: odpowiednio 265 z
przodu i 305 z tyłu, w miejsce standardowych 235 i 295. IMSA
oferuje także węższe felgi dla Gallardo ze standardowymi nadkolami,
w rozmiarze zarówno 19 jak i 20 cali.
Niemcy oferują także przeróbkę wnętrze według indywidualnego
zamówienia klienta. Do wyboru wykończenia ze skóry, alkantary,
aluminium, karbonu a nawet tytanu. Po prostu nasz klient, nasz
pan.
W przeciwieństwie do innych firm tuningowych IMSA bardzo mocno
zaingerowała w mechanikę samochodu. Standardowe zawieszenie
i hamulce poszły w odstawkę. Zastosowano tutaj elektronicznie
regulowane zawieszenie z 5 ustawieniami twardości do wyboru.
Sama wysokość zawieszenia pozostaje bez zmian.
Aby skutecznie wyhamować Gallardo GTV Niemcy zastosowali hamulce
które byłyby w stanie zatrzymać średniej wielkości lodowiec.
Przednie tarcze mają średnice 38 cm, dla porównania największy
talerz jaki znalazłem w swoim domu miał tylko 29 cm. Tylne tarcze
mają średnice tylko o 2 cm mniejszą od przednich. Zaciski z
przodu mają aż 8 tłoczków, tylne 6.
Drobnym poprawkom poddano także aerodynamikę samochodu a najbardziej
widoczną częścią tych poprawek jest tylny dyfuzor.
Sercem każdego auta jest jednak silnik i pamiętali o tym inżynierowie
IMSA, tam odnajdziemy szereg przeróbek. Po pierwsze popracowano
nad rozrządem wymieniając wałki a co za tym idzie ułożenie krzywek.
Zapewnia to silnikowi bardziej sportową charakterystykę pracy
i poprawia dynamikę w całym zakresie obrotów. Ponadto zastosowano
kompletnie nowy układ wydechowy, który nie tylko jest lżejszy
od starszego ale także zapewnia większą moc i ponoć lepszy dźwięk.
Układ wydechowy zawiera typowo sportowy katalizator. Ale to
nie koniec zmian. W silniku znalazły się nowe tłoki, nieco dłubnięty
układ dolotowy a także przeprogramowany komputer. Efekt jest
spektakularny 610 koni mechanicznych i aż 665 Nm momentu obrotowego.
Skrzynia biegów i system napędu na 4 koła nie uległy zmianom.
Jakie są osiągi tego potworka? Niestety IMSA tego nie podaje,
chyba nie chcą się chwalić. Pi razy drzwi można powiedzieć,
że 3,6 s do setki to realny wynik przy takiej mocy.
Po lekturze tego tekstu już chyba nie macie wątpliwości, dlaczego
ten model jest uznawany za najlepiej stuningowane Lamborghini.
Firma IMSA zapowiada, że wkrótce na runku pojawi się przerobione
przez nich Murcielago LP640. Nie możemy się doczekać.
Jeden z egzemplarzy Gallardo GTV znajduje się w Polsce, a dokładniej
mówiąc we Wrocławiu. Nie wiedzieć czemu samochód został pozbawiony
tylnego spojlera, który jednak wkrótce ma wrócić na swoje miejsce.
Wielkie dzięki dla Marka Zdobylaka za podesłanie zdjęć.
|
|